Do szpiku

W ciągu prawie 40 lat od pierwszego udanego przeszczepu szpiku kostnego napisano wiele książek na temat tego procesu, jego kwestii etycznych i moralnych oraz refleksji pacjentów i dawców. Dlaczego więc jest tak potężną książką Roberta Sedera To the Marrow . Książka Sedera jest jego codziennym opisem własnych doświadczeń z autologicznym przeszczepem szpiku dla chłoniaka w 1992 roku. Pisze, że książka została zmontowana z notatek i dzienników, które zachowałby, gdyby mógłbym napisać więcej niż kilka słów dziennie podczas przeszczepu. Opowieść, którą opowiada, jest wnikliwą i głęboko wzruszającą relacją z jego podróży i ludzi, których spotkał. Kluczem do jego narracji są jego opiekunowie. Jest wdzięczny swoim lekarzom, ale to pielęgniarki zajmują centralne miejsce. Niektórzy kochali, niektórzy przeklinał, ale jakość jego odpowiedzi nie zostanie zapomniana: Sandy, jego pierwsza pielęgniarka transplantacyjna, która była w ciąży i wprowadziła nas dwóch w nowy świat ; Elizabeth, jego pierwsza pielęgniarka chemioterapii, która pewnego dnia po tym, jak powiedziałem coś w stylu – Kto wie, czy to wszystko działa dobrze – pochyliła się bardzo blisko i szepnęła: Bicie tego frajera ; i bezimienną pielęgniarkę, która powiedziała mu, kiedy miał się wypisać, Och, przepłynąłeś przez nią , jakby nie miał na co narzekać. Zamknij się, mamy naprawdę chorych na podłodze.
Chociaż książka dotyczy chłoniaka i przeszczepu szpiku kostnego, doświadczenie Seder może być takie, jak u każdego z ciężką chorobą, która podejmuje ryzykowną i potencjalnie śmiertelną terapię. Gdy po raz pierwszy wchodzi do pokoju izolacyjnego, uświadamia sobie, że jest blisko szpitala, w którym się urodził. Pisze: Jestem starym słoniem wracającym do domu, by umrzeć i nie mogę znaleźć wodopoju pod parkingiem .
Opowiada o wpływie choroby i leczenia na rodzinę, a zwłaszcza na jego żonę, Jean. Wraz ze wzrostem świadomości opisuje, w jaki sposób Jean musiał się przenieść, wychowywać dziecko i kontynuować pracę. Nie może się doczekać swoich wizyt: Ale w końcu musi odejść, nie tylko po to, by zaopiekować się naszą córką, ale dlatego, że musi mieć czas ze szpitala, a ponieważ kocham ją tak jak ja, muszę mieć czas w samotności. Opowiada też o swoich chorobach, opowiadając o swoich dzieciach, co dodatkowo komplikuje fakt, że jego matka przez 28 lat chorowała na raka, nie mówiąc o tym w pełni.
Narracja dotycząca faktycznego przeszczepienia – leki, wymioty, oczekiwanie na wszczepienie i lęk przed wypisem ze szpitala – są dobrze znane zarówno pacjentom, jak i pracownikom służby zdrowia zaangażowanym w przeszczep szpiku kostnego. To, co wyróżnia tę książkę, to otwartość Seder na szczegóły tak różnorodne jak jego opis napromieniania całych ciał (coś pomiędzy przebywaniem w piecu i pod brojlerem), radość ze świeżego powietrza (podczas czekania, aż karetka doprowadzi go do całkowitego … napromieniowanie ciała) oraz brak lodu na zimną wodę. Strach, który odczuwał, kiedy myślał, że nie może być przyjęty do przeszczepu, jest namacalny: Byłem bardziej przerażony straceniem szansy, niż byłem z procedury .
Pięć lat po transplantacji istnieje poczucie złego przeczucia Nadal jestem tutaj – pisze Seder. Wciąż oddychając, wciąż rozmawiając, wciąż łaskotałem się, by żyć. . . . To nigdy się nie skończyło. Jestem wybitnym mężczyzną. Żyję jednym okiem przez ramię i uchem do ziemi. Nigdy więcej nieprzyjemnych niespodzianek. Proszę. Seder, który był scenografem i pisarzem teatralnym, zmarł półtora roku po zakończeniu opowiadania, kiedy otrzymał niespokrewniony przeszczep szpiku kostnego w zespole mielodysplastycznym. Wgląd, jaki daje mu w swojej książce, będzie pouczający dla wszystkich, którzy opiekują się pacjentami z ciężkimi i potencjalnie śmiertelnymi chorobami.
Robertson Parkman, MD
Children s Hospital Los Angeles, Los Angeles, CA 90027
[email protected] usc.edu
[patrz też: masaż rehabilitacyjny warszawa, agrovis, stomatolog warszawa żoliborz ]
[więcej w: agrovis, kinderek toruń, przychodnia wilczak bydgoszcz ]

0 myśli nt. „Do szpiku